• Wpisów:64
  • Średnio co: 33 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 08:54
  • Licznik odwiedzin:28 076 / 2207 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
psiak miniaturka
 

 
Poszczególne rasy psów (jest ich ponad 300) różnią się od siebie wielkością, budową, ciężarem, umaszczeniem. Poza fizycznymi cechami rasom można także przypisać charakter, dzięki czemu udało się wyselekcjonować psy posiadające predyspozycje do pewnych rodzajów prac. Zdolności, zrównoważony charakter, świetne wyszkolenie i sprawdzenie reakcji psów w najróżniejszych sytuacjach – to wszystko zaowocowało wyselekcjonowaniem PSÓW PRACUJĄCYCH.
 

 


Jedną z niewątpliwych zalet szpica wilczego jest jego wygląd. Obecny wzorzec to wynik wieloletniej pracy wielu organizacji kynologicznych. Rozdzielenie poszczególnych ras według cech anatomicznych nie jest możliwe wśród szpiców. Kwalifikuje się je do grupy V FCI wyłącznie według cech wyglądu zewnętrznego. Wszystkie rasy szpiców mają stosunkowo małe stojące uszy, raczej krępy tułów, stromo ukątowane kończyny i zakręcony, noszony na grzbiecie ogon. Włos nigdy nie powinien być falisty ani skręcony. Szpic wilczy swym wyglądem przykuwa uwagę. Pojętne oczy o bystrym wyrazie i puszysty zakręcony ogon, nadają psu charakterystyczny wygląd zuchowatości. Jest jednym z bardziej efektownych psów, zawdzięczających swą urodę tylko naturalnemu urokowi.

Wzorzec szpica wilczego na przestrzeni wieków nie zmienił się zbytnio, ale z czasem (zwłaszcza gdy nastąpiło połączenie typu "wolf" i "kees" pewne cechy charakterystyczne dla pierwotnej formy zaczęły mieć coraz mniejsze znaczenie. Warto je jednak przypomnieć, aby współcześnie hodowane szpice nie zatraciły tych drobnych szczegółów, o które zabiegali twórcy i miłośnicy rasy. Już w 1888r. Bungartz stwierdza: "Im położony na grzbiecie ogon bliżej sięga szyi, tym cenniejszy jest pies, dłuższe osobniki powinny być wykluczone z hodowli", co wskazuje, że kynolodzy przykładali dużą wagę do zachowania charakterystycznej kwadratowej sylwetki psa i prawidłowo osadzonego ogona.

W 1894 Beckmann opisując szpice wskazywał, że dowodem na czystość rasy jest umaszczenie wilczaste z żółtymi znaczeniami jako forma pierwotna szpica i uznaje ją jako wyjściową do powstania innych odmian szpiców niemieckich. Maść czarna lub biała miała świadczyć jego zdaniem o nie pełnej czystości rasy. Z czasem uznali szpica o umaszczeniu wilczastym za najstarszą formę, zdecydowanie większą od swoich różnokolorowych braci. Jako wada uznawana była zbyt ciemna maska albo białe plamy w umaszczeniu.

W 1899r. Związek Szpiców Niemieckich przyjął, że będzie się dążyć do wyhodowania szpiców z głową wilka. Pożądane stało się lekkie wygarbienie grzbietu nosa. Za wady uznano silnie wysklepioną czaszkę, szerokie policzki i wyraźny przełom czaszkowo-nosowy.

W 1905 r. postanowiono ukierunkować hodowlę pod względem wielkości i od tej pory szpice wilcze miały mieć przynajmniej 45 cm w kłębie. Do niedawna zresztą wielkość wahała się od 45 do 55 cm (dopuszczalna wysokość to nawet 60 cm - przy zachowaniu dobrych proporcji). Przy tym całkiem słusznym wzroście waga była też odpowiednia: od 27 do 32kg. Wygląd szpica wilczego od 100 lat praktycznie nie uległ zmianie. Obraz z 1905r. przedstawia psa, który odpowiadałby również obowiązującemu do 1998r. wzorcowi. Wpływ wprowadzenia do hodowli keeshonda można zauważyć po pojawieniu się coraz liczniej psów, które bardziej przypominają psy ozdobne niż ogólnoużytkowe.

Coraz więcej spotyka się psów szaro-srebrnych a nie wilczastych, z ciemniejszymi maskami i jasnymi okularami zamiast malowanego wokół oczu rysunku (opisanego poniżej we wzorcu). Zatracają surowość rysów a łagodniejszy wyraz pyska, z krótszą kufą i coraz bardziej okrągłymi oczami zaczyna przypominać w swym wyrazie mniejsze odmiany szpiców. Stają się też coraz niższe i nie tak wydajne w ruchu jak długonożne wolfspitze, ale nadrabiają zdecydowanie bujniejszym włosem, który stał się głównym atutem wystawowym. Można stwierdzić, że wolfspitz przegrał swą światową karierę za sprawą holenderskiego kuzyna - keeshonda.
 

 
Prawdziwa miłość
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
KOCHANY
 

 
SUPER OD CZASU DO CZASU SOBIE POLEŻEĆ
  • awatar (nie)dostępna ♥: oj ja mam psiaka owczarka niemieckiego ;p taki misuu jak zarzuci łapy mi na brzuch to aż może wywrócić :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
KTÓRY ŁADNIEJSZY?

 

 



OPIS RASY SHIH tZU
Psy rasy Shih Tzu (nazywane także Shi tsu) to małe pieski w wielką duszą. Ze względu na ich charakterystyczny wygląd oraz charakter zdobywają sobie wiele sympatyków, którzy chętnie nabywają te niepozorne zwierzaki. Shih tzu wywodzą się z Tybetu, gdzie hodowane były w pałacach, świątyniach oraz klasztorach. Później przeniesione zostały także na dwór chiński. Tłumacząc z tybetańskiego, shih tzu to „lwi pies” i te dwa słowa chyba najlepiej oddają naturę tej rasy. Shi tsu to psy inteligentne, ruchliwe, towarzyskie, łatwo przywiązujące się do swoich właścicieli, ze względu jednak na swoją wrodzoną niezależność, niedoświadczonym hodowcom, którzy pozwolą psu na zbyt wiele, mogą przysporzyć kłopotów. Są to psy o dużym temperamencie, silne, zuchwałe. Wymagają dużo pielęgnacji.

Wygląd rasy shih tzu
Shih tzu to psy małych rozmiarów, o wadze w granicach 4,5 – 8kg i wysokości w kłębie dochodzącej do 27cm. Bez wątpienia najbardziej charakterystycznymi cechami wyglądu psa są: arogancki, szeroki pysk kształtem przypominający chryzantemę oraz bardzo obfite owłosienie, pokrywające całe ciało psa. Pielęgnacja shih tzu jest wymagająca. Psa należy czesać codziennie, jego oczy oraz uszy należy poddać pielęgnacji specjalistycznymi preparatami, co dla mniej doświadczonych osób może okazać się uciążliwe.

Zachowanie shih tzu
Shi tsu to psy bardzo żywiołowe, radosne, skore do zabaw, potrafiące wyczuć kiedy jesteśmy w złym nastroju i swoim pieskim byciem wywołać uśmiech na naszej twarzy. Są one bardzo towarzyskie, nadają się do trzymania w bloku. Łatwo przystosowują się do nowego otoczenia, lubią spacery i zabawy na świeżym powietrzu, jednak w granicach zdrowego rozsądku. Należy zawsze pamiętać, że są to psy inteligentne i niezależne, potrafiące postawić na swoim, dlatego nie należy im zbytnio ulegać i zawsze pamiętać, kto jest panem domu.
 

 



Wychowanie
Konsekwencja, wyrozumiałość i siła są niezbędne, aby być "przewodnikiem stada" dla kaukaza. Absolutnie nie nadaje się na pierwszego psa niedoświadczonego właściciela. Osoby nadpobudliwe, nadwrażliwe, niezdecydowane, nie potrafiące zapanować nad własnymi emocjami nigdy nie powinny nabywać psa tej rasy.
Z reguły owczarki kaukaskie mają tylko jednego, uznanego przez nich pana. Należy jednak dążyć do tego, aby wszyscy w rodzinie mogli psa kontrolować pod każdym względem i aby to zapewnić - każdy musi w różnym stopniu zajmować się psem. W ten sposób pies przywyknie do tego, że jest na dole hierarchii rodzinnej i nie będzie próbował zdominować mniej zdecydowanych domowników. Najlepiej szczenięta lub psy dorastające chować w domu, w stałym kontakcie z ludźmi. Szczeniaka nie powinno się izolować (zamykać w kojcu), dbając tylko o prawidłowe żywienie. Owczarki kaukaskie mają doskonałą pamięć, potrafią zapamiętać na całe życie złe traktowanie w wieku szczenięcym.
Pies nigdy nie powinien przekonać się, że jest silniejszy od właściciela (żadnych zabaw siłowych!!) - bo będzie te siłę wykorzystywał. Nigdy też nie okazujmy psu, że się go boimy. Nigdy nie należy pobudzać go do agresji. Same po ukończeniu pierwszego roku życia stają się bardziej agresywne.
Owczarek kaukaski nie jest psem, którego da się do czegokolwiek zmusić, należy więc rozpocząć socjalizację i kształcenie od najmłodszych lat. Psa wychowujemy konsekwentnie systemem nagród, nigdy nie stosujmy przemocy. W przypadku kaukazów należy zawsze pamiętać, aby lekcje były częste, lecz krótkie. Dobrze jednak poddać go podstawowemu szkoleniu na posłuszeństwo, pod okiem fachowca. Psy wystawowe, przeznaczone do hodowli muszą
uprzednio zaliczyć specjalne testy psychiczne.


Utrzymanie
Pies kompletnie nie nadaje się do trzymania w warunkach miejskich, w bloku. Okolice będą traktować jak swój teren, co może być niezwykle uciążliwe. Przy tym źle znoszą one małe przestrzenie (lęki klaustrofobiczne) i pozostawione w zamknięciu mogą wykazywać zachowania destrukcyjne, bądź agresywne. Kaukazy są idealne dla właścicieli posesji – szczeniętom do 6 miesiąca pozwalamy przebywać w domu, a potem, stopniowo przyzwyczajamy go do kojca. Powinien być zlokalizowany w miejscu zacisznym, osłoniętym od wiatru, do kojca powinny docierać rozproszone promienie słoneczne. Dobrze jeżeli kojec jest widoczny z okna domu. Powinien składać się z części wybiegowej oraz ustawionej wewnątrz budy. Pies jak najczęściej musi spędzać jak najwięcej czasu luzem na terenie posesji. Osobniki stale zamknięte, czy “łańcuchowe” nie będą się prawidłowo rozwijać fizycznie. Do tego mogą dojść zaburzenia psychiczne związane z izolacją. Warto też prowadzać psa na spacery (uwielbiają wodę i śnieg), które pozwolą mu na zapoznanie się z różnorodnymi bodźcami i prawidłową socjalizację.
Ponieważ rasa ta umieszczona jest na liście MSWiA dotyczącej ras tzw. "groźnych", po zakupie psa zgłaszamy się do gminy po zezwolenie na jego posiadanie, jednocześnie potwierdzając dokumentami, iż mamy odpowiednio zabezpieczony teren. Czyli mocne ogrodzenie (wysokie- kaukazy świetnie skaczą ; i uniemożliwiające podkopanie) i wyraźne oznakowanie (np. tabliczka) informująca o obecności niebezpiecznego psa.
 

 




Psy, podobnie jak ludzie, są zwierzętami stadnymi. Rodzina to bezpieczeństwo i gwarancja przetrwania. Odizolowanie od niej, jest dla psa ciężką karą, która w naturze może oznaczać wyrok śmierci. Nic więc dziwnego, że nawet krótka chwila samotności wywołuje u naszego czworonożnego przyjaciela paniczny strach.

W naturze szczenię praktycznie nigdy nie jest same. Jako niedołężne maleństwo, otoczone jest rodzeństwem, do którego może się przytulić. Dorastającymi szczeniętami zajmuje się natomiast opiekunka, czyli wybrana ze stada suczka, która zostaje z podrośniętymi już szczeniętami, podczas gdy reszta stada poluje. Oczywiście niesforne malce biegają i dokazują wokół nory, więc może się im zdarzyć, że nieświadomie oddalą się od bezpiecznego schronienia. Jak tylko zorientują się, że są same instynkt nakazuje im szybki powrót, a jeśli nie wiedzą jak wrócić, wołają na pomoc.
Pies zostający w domu także stara się za nami podążyć, wołając nas, abyśmy wrócili lub próbując samodzielnie sforsować dzielące go od człowieka przeszkody. Stąd najwięcej zniszczeń jest w okolicach drzwi i okien.
Zdarzają się także psy, które ciche na początku, zaczynają hałasować i niszczyć dopiero po pewnym czasie. Oznacza to, że czują się w domu bezpiecznie, ale samotność trwa dla nich zbyt długo. Nudzący się pies, wymyśla sobie różne zajęcia, najczęściej gryzienie i rozszarpywanie znalezionych w domu rzeczy lub szczekanie na przechodzących za drzwiami lub oknem ludzi.

Co robić?

1. Wprowadź rytuał pożegnania i powitania.
Celem ćwiczenia jest nauczenie psa panowania nad swoimi emocjami oraz postrzegania rozstań i powitań, nie jak wielkiego wydarzenia ale jako coś normalnego i codziennego.
Pies jest doskonałym obserwatorem i dobrze wie, jakie czynności poprzedzają twoje wyjście z domu. Jeśli pies próbuje ci w nich przeszkodzić, zignoruj go. Nie patrz się na niego, nie mów do niego, nie dotykaj go. Bądź spokojny i skupiony. Absolutnie nie wolno ci tuż przed wyjściem przytulać psa ani się z nim bawić, ponieważ dasz mu chwilę radości, a zaraz po niej od razu odejdziesz, sprawiając, że psu będzie jeszcze trudniej. Po prostu wyjdź i nawet jeśli pies piszczy za tobą, nie wracaj się do niego.
Nie zostawiaj psa samego od razu na wiele godzin. Ćwicz zostawanie stopniowo, najpierw przez kilka minut tak, aby dać mu możliwość przywyknięcia do nowej sytuacji. Po powrocie nie urządzaj wielkiego przywitania. Jeśli pies skacze na ciebie i szczeka, poczekaj aż się uspokoi i dopiero wtedy się z nim przywitaj.

2. Ogranicz przestrzeń, na której pies zostaje.
Czas twojej nieobecności, pies przeważnie przesypia. Nie ma się z kim bawić, więc nie ma też potrzeby przebywania na dużej przestrzeni. W przypadku, gdy pies ma zaburzone poczucie bezpieczeństwa, może jednak przemierzać mieszkanie w tą i z powrotem, w poszukiwaniu wyjścia, miotać się bez sensu, szczekając i coraz bardziej pobudzając się. Psy zostawione w domu często szczekają lub jeśli są w ogrodzie, ujadają na wszystko co porusza się za ogrodzeniem. Jest to wynik nudy, braku wystarczającej ilości ruchu oraz tego, iż mając problem z samotnością, pies czuje dodatkowo presję pilnowania terytorium na którym przebywa. Żadne z wymienionych zachowań nie sprzyja zdrowiu psychicznemu psa. Dlatego też w przypadku psa, który źle znosi samotność, radzę ograniczyć mu przestrzeń w której zostaje, do jednego pokoju. Jako bezpieczne miejsce wypoczynku doskonale sprawdza się klatka lub transporter. Klatka musi być oczywiście odpowiednio duża, aby pies mógł wstać, obrócić się i wygodnie położyć. Człowiekowi taka klatka często kojarzy się z więzieniem i zniewoleniem, ale dla psa, który i tak większość czasu podczas twojej nieobecności śpi i oszczędza siły na później, skojarzy się z norą, azylem, czyli bezpiecznym miejscem, gdzie nic przykrego go nie spotka. Każdy pies lubi mieć takie miejsce, tylko dla siebie, gdzie może się schować i spokojnie odpocząć. Aby przyzwyczaić psa do klatki potrzebne jest konsekwentne, krok po kroku postępowanie - najlepiej w tym celu zasięgnąć rady trenera. Najważniejsze zalety klatki: pies czuje się w niej bezpiecznie i tym samym mniej się denerwuje, pies nie może w niej niszczyć sprzętów domowych i tym samym nie uczy się złych nawyków. Jest doskonała do uczenia psa czystości w domu.
Nerwowy pies nie powinien też mieć otwartego okna, jeśli wychodzi ono na ruchliwe podwórko. Jeśli pies ma skłonności do pilnowania mieszkania, nie powinien mieć posłania w korytarzu. Najlepsze dla niego będzie miejsce odosobnione, ciche i przytulne, z dala od drzwi wejściowych.

3. Zostaw psu zabawki, które go zajmą.
Na czas twojej nieobecności zostaw psu jego ulubione zabawki i specjalnie przygotowane na tę okazję gryzaki (grube, wołowe kości, suszone uszy, sztuczne gryzaki wypchane smaczkami). Pies powinien mieć dostęp do tych zabawek tylko kiedy jest sam. Zaraz po powrocie, zabieramy je i chowamy do koszyka. Pies powinien je bardzo lubić i traktować jako super nagrodę. Skojarzenie samotności z fajnymi zabawkami, powinno pomóc psu przetrwać czas naszej nieobecności.

4. Zapewnij psu ruch.
Codzienność dla psów w obecnych czasach nie jest zbyt różowa. To najczęściej jedna wielka NUDA. Zapracowani właściciele z niechęcią wychodzą na spacery, szczególnie podczas brzydkiej pogody, a nawet gdy wyjdą już na spacer, nie pilnują podstawowych zasad właściwego wychowania psa. Nawet gdy pies aż kipi energią po 8 godzinach spędzonych samotnie w domu, nie możesz mu pozwolić skakać na siebie, ciągnąć na smyczy, czy biegać bez opamiętania i kontroli.
Najlepszą metodą na zużycie nadmiaru energii są aktywności, które także uczą psa dobrego wychowania. Jeśli jest to spacer, to na smyczy lub dłuższej lince aby pies był zawsze pod kontrolą. Odwiedzaj z psem nowe miejsca. Przejedź się autobusem lub samochodem. Pojedź do parku lub za miasto. Zapisz się z psem na szkolenie lub trening agility. Ruch to zdrowie nie tylko dla psa ale i dla ciebie. Na efekty nie będziesz długo czekać. Dla wyciszenia psa świetne jest bieganie. Pies biegnie koło ciebie, nigdy przed tobą, męczy się, ale także wycisza, ponieważ nie musi gonić ani podejmować żadnych decyzji. Pies zmęczony, zadowolony ze spaceru i nakarmiony po powrocie, zaśnie kamiennym snem.
Zanim więc przyczepisz psu etykietkę „niegrzeczny pies” zastanów się, co robisz dla niego, aby ułatwić mu przystosować się do twojego trybu życia. Ćwicz razem z nim wytrwałość i konsekwencję w działaniu. Spraw aby czas spędzony z psem miał swoją jakość.
Sukces murowany!
 

 


Uwaga kleszcze !!!
Uwaga - lekkie zimy spowodowały zwiększoną inwazję kleszczy, które roznoszą choroby - niezauważone w porę przez opiekunów, kończą się tragicznie - śmiercią psa.
Gołym okiem wyglądają na niegroźne „czarne kropeczki”. Dopiero pod mikroskopem widać zakończony haczykami aparat gębowy, tzw. hypostom, przy pomocy, którego zakotwiczają się w ciele ofiary. To kleszcze – groźne pasożyty zewnętrzne psów, przenoszące niebezpieczne choroby.
Kleszcze — to pajęczaki z rzędu roztoczy. Dorosłe samice są długości 3-4 mm, natomiast samce — 2,5 mm. Cykl rozwojowy jednego pokolenia kleszczy trwa średnio 2 lata.
Na pełny cykl życiowy kleszczy składają się trzy etapy, tzw. stadia rozwojowe. Stadium larwy, nimfy oraz imago. Rozwój każdego z tych etapów, jest bezwzglednie warunkowany ilością dostępnej krwi, czyli jedynego przyswajanego przez kleszcze pożywienia.


Na wiosnę samica kleszcza składa do ziemi ok. 3000 małych, zapłodnionych jaj. Latem z jaj wylęgają się larwy, których pierwszym żywicielem stają się często małe ptaki lub gryzonie. Po kilkudniowej "uczcie", najedzone larwy opuszczają żywiciela i przybierają postać nimfy. Nimfy zimują nieaktywnie, zakopane w ziemi i dopiero wiosną wychodzą na żer. Kilka dni po odnalezieniu żywiciela, najedzone, schodzą na ziemię i przekształcają się w postać dorosłą, imago.
Przez lato i jesień dorosłe osobniki żywią się krwią napotkanych ofiar oraz intensywnie kopulują. Zimą samce giną, zaś samice przeczekują mrozy i na wiosnę, składają zapłodnione jaja. Jeśli dorosłe samiczki nie znajdą jesiennego żywiciela, przeczekują aż do wiosny, a ich cykl zostaje wydłużony. Kleszcze są "niesłychanie cierpliwe" i w niesprzyjających warunkach, są w stanie czekać na żywiciela, nawet dwa lata.


Wzrost temperatury powoduje wzrost aktywności kleszczy, która rozpoczyna się na przełomie marca i kwietnia, a trwa do października/listopada. Maksimum aktywności zależy od czynników klimatycznych i przebiega w Europie Środkowej w dwóch fazach, tzn. w maju/czerwcu i we wrześniu/październiku. Wilgotne lato i łagodna zima sprzyjają rozprzestrzenianiu się kleszczy. Optymalne warunki dla kleszczy i ich żywicieli stanowią ekotony. Większość dotychczas dokładnie zlokalizowanych naturalnych ognisk infekcji to obszary przejściowe między dwoma różnymi typami roślinności, jak np. brzegi lasów graniczące z łąkami, polany, błonia nad rzekami i stawami, zagajniki z zaroślami, obszary, gdzie las liściasty przechodzi w iglasty lub odwrotnie, albo wysoki w niski, obszary zarośnięte paprociami, jeżynami, czarnym bzem i leszczyną. Kleszcze spotyka się na trawie i w niskich krzakach. Wiszą na źdźbłach trawy i na spodzie liści, z tego powodu są niewidoczne. CHOROBY PRZENOSZONE PRZEZ KLESZCZE
Babeszjoza – choroba odkleszczowa, która chyba najczęściej atakuje nasze zwierzęta domowe. Kleszcz przyssany do zwierzęcia wprowadza do jego krwioobiegu chorobotwórcze pierwotniaki babeszjozy, które atakują erytrocyty (krwinki czerwone). Pierwotniaki Babesia canis przenikają do wnętrza zaatakowanej komórki, gdzie ma miejsce ich gwałtowne rozmnażanie. W efekcie dochodzi do rozerwania krwinki i pasożyt atakuje kolejne erytrocyty. W wyniku tego procesu dochodzi do reakcji łańcuchowej, która prowadzi do zniszczenia znacznej części krwinek czerwonych i tym samym do anemii. Dochodzi do znacznego uszkodzenia narządów wewnętrznych, w szczególności nerek i wątroby. Dodatkowo mogą wystąpić silne zaburzenia pracy układu krążenia, a także żółtaczka. Objawy choroby mogą pojawić się w czasie od kilku dni do nawet kilku tygodni od zakażenia, jednak często rozwój choroby jest błyskawiczny i może, mimo szybkiego podjęcia właściwego leczenia, doprowadzić do śmierci w ciągu kilku dni. Wśród charakterystycznych objawów babeszjozy należy wymienić: apatyczność, brak apetytu , powiększenie węzłów chłonnych, wysoka gorączka, wymioty, biegunka, zażółcenie błon śluzowych jamy ustnej, problemy w oddawaniu moczu, oddawanie moczu w kolorze brązowym (krwiomocz), niewydolność oddechowa, krążeniowa, zaburzenia układu nerwowego.


Erlichioza – paskudna choroba psów, bo jej okres ujawniania się, jest dość późny i nie zawsze skojarzymy go akurat z ukąszeniem kleszcza. Choroba może wystąpić nawet po kilku tygodniach od zarażenia! Objawy także nie są specyficzne, bo wyglądają jak zwykła grypa. Dopiero, gdy zwykłe leczenie nie skutkuje zaczynamy podejrzewać, że być może to coś po kleszczu.
Borelioza (choroba z Lyme) – dość często zdarza się w Polsce, choć rozpowszechniona jest w całej Europie na terenach leśnych. Chorują na nią zarówno psy, jak i ludzie. Charakterystyczny obraz choroby u ludzi, to „rumień wędrujący”, czyli od miejsca ukąszenia pojawia się zaczerwienienie, które powiększa się i stopniowo przesuwa. Poza tym występują bóle stawów. Choroba jest o tyle niebezpieczna, że może uszkodzić nerki, jak i serce. Porażenie pokleszczowe – niby mały kleszcz, ale swoją toksyna jadową może wyrządzić wiele szkód w organizmie. W zależności od odporności człowieka, jak i zwierzęcia, porażenie po ukąszeniu może dotyczyć miejsca tylko ugryzionego, ale także całego organizmu. Mogą wystąpić trudności w połykaniu, poruszaniu się.


Ropne zapalenie skóry w miejscu ukąszenia – dotyczą zarówno ludzi, jak i zwierząt. Miejsce po ukąszeniu stanowi wrota zakażenia dla bakterii bytujących na skórze. Z niewinnego miejsca po kleszczu może powstać duży, bolesny ropień, a bakterie z miejsca zakażonego mogą przenosić się na inne partie ciała.
Piroplazmoza – to choroba dotycząca psów. Wygląda jakby pies się przeziębił, czyli nie ma apetytu, leży smutny, nie chce jeść, a do tego siusia na brązowo. Choroba jest bardzo poważna i nie leczona może doprowadzić do szybkiego końca zwierzaka.
Hepatozoonoza – dotyczy częściej kotów, aniżeli psów, z tego względu, że do zarażenia dochodzi poprzez zjedzenie kleszcza. A to koty są właśnie takimi czyściochami, że pół dnia wylizują się i jak jest kleszcz, to często go odgryzą i zjedzą. Choroba obciąża głównie nerki i przebiega z wysoką gorączką.


Jak widać chorób przenoszonych przez kleszcze jest sporo. Również środków zabezpieczających przed nimi jest sporo i w sklepach zoologicznych i u weterynarzy. Chroniąc swoje zwierzaki przed tymi pasożytami, chronimy także siebie, bo musimy pamiętać, że najedzony kleszcz odpada od zwierzaka i szuka nowego żywiciela. A w mieszkaniu łatwo będzie mu nas znaleźć.

CO ZROBIĆ Z KLESZCZEM
Gdy na psie znajdziemy kleszcza jeszcze nie umocowanego, szybko go strząśnijmy. Jeżeli jednak doszło do "wkleszczenia", trzeba go odpowiednio usunąć. Pamiętajmy, aby nigdy nie dotykać kleszcza golą ręką, ponieważ niektóre choroby przenoszone przez kleszcze mogą zaatakować człowieka. Nie smarujmy kleszcza masłem ani oliwą. Wprawdzie udusimy go, ale przed śmiercią zdąży on wydzielić ślinę, co może prowadzić do zakażenia. Nie wyrywajmy też kleszcza na siłę, ponieważ pozostawione części gębowe prawie zawsze wywołują bolesny miejscowy odczyn zapalny. Chwyćmy kleszcza przez cienką folię u samej nasady części głowowej, na tyle delikatnie, by jej nie urwać, i wolno w kierunku odwrotnym do ruchu wskazówek zegara wykręcajmy go. Można kupić do tego specjalne szczypce. Jeżeli nie mamy pewności, czy nie urwała się cześć główki, zwróćmy się do lekarza weterynarii.
ZAPAMIĘTAJ !!! Nie wolno kleszcza wyciskać ani smarować masłem, tłuszczem, benzyną - kleszcz dławiąc się będzie wypluwał ślinę zawierającą bakterie powodujące choroby.

LEPIEJ ZAPOBIEGAĆ
Leczenie chorób przenoszonych przez kleszcze jest trudne, ponieważ do lekarzy trafiają zaawansowane przypadki, gdzie właściciel nie zauważył w porę kleszcza. Dlatego najlepiej jest zapobiegać inwazji kleszczy, poprzez zabezpieczenie naszego pupila odpowiednim środkiem.
Lekarze podpowiadają, że dobre i wygodne w użyciu są specyfiki, które ze specjalnych kapsułek wylewa się wprost na skórę zwierzaka. Ich cena zależy od wielkości psa. Koszt to od kilkunastu do ponad 30 zł. Skuteczność zachowują przez mniej więcej miesiąc. Chętni mogą się też zdecydować na zakup obroży, która chroni przed kleszczami nawet przez siedem miesięcy. Kosztuje ok. 50 zł. Stosujmy się do instrukcji producenta przestrzegając terminu ważności, metody aplikacji i wieku psa. Zwróćmy także uwagę na informacje, jak woda wpłynie na działanie preparatu (jest to ważne przy kąpieli psa).
Nie jest to jednak 100% gwarancja, że nasz pies uniknie złapania zakażonego kleszcza. Dlatego też, po każdym spacerze należy skórę psa sprawdzić.


Obserwujmy nasze psy i każde ich odbiegające od normy zachowanie takie jak:
- pies smętny, nie ma ochoty na nic, na co do tej pory miał, nie m chęci na zabawy, wyjście na spacer, ma wyraźne bóle 'w kościach', problemy z oddychaniem, - brak apetytu, nie zjada z chęcią swojego do tej pory ulubionego jedzenia
lub przestaje w ogóle jeść, wymiotuje, - podwyższona temperatura,
- mocz mętny, - żółtaczka (to już dalszy etap, groźny) gałki oczne, dziąsła żółte.
Należy natychmiast, udać się z psem do lekarza weterynarii. Tylko szybka reakcja z naszej strony może uratować życie psu.
 

 




Charakter

Pomimo małych rozmiarów, chihuahua to prawdziwy wojownik. Nazywany jest psem zaczepno-obronnym. Obdarzony jest ogromną odwagą i silnym poczuciem własności. Jest nerwowy i bardzo emocjonalny, rozpierająca go energia sprawia, że psiak czuje się wielki. Potrafi rzucić się na o wiele od siebie większego psa, co może skończyć się dla niego tragicznie. Dlatego opiekun nie powinien spuszczać go ze smyczy w miejscach pełnych innych psów (np. w parkach).
Chihuahua to piesek niezwykle towarzyski, uwielbiający swojego opiekuna. Bardzo potrzebuje uwagi, ignorowany czuje się samotny, może sprawiać problemy. Nie potrzebuje towarzystwa innych psów, ale w domu toleruje je (pod warunkiem, że są zbliżonych do niego rozmiarów). Chihuahua nie potrzebuje wiele ruchu, jeden krótki spacer dziennie wystarcza mu. Może być trzymany w niewielkich mieszkaniach w bloku. Nie powinien jednak przebywać w mieszkaniu sam. Osoby pracujące poza domem nie powinny decydować się na zakup przedstawiciela tej rasy. Osamotniony piesek będzie nieszczęśliwy. Może wyć i drapać w drzwi. Chihuahua nie nadaje się tez dla rodzin z małymi dziećmi. Maluchy bywają bardzo niedelikatne i mogą delikatnemu zwierzakowi zrobić krzywdę (najbardziej narażona na uderzenia jest głowa z nie zrośniętym ciemiączkiem). Poza tym chihuahua bywa bardzo wybredny i kapryśny w kwestiach żywieniowych - czasem mija dużo czasu, zanim pies zaakceptuje wreszcie którąś puszkę z karmą, a i ta z czasem może mu się znudzić.
 

 



Pierwsze tygodnie i miesiące w życiu Twojego pieska to szczególny okres zarówno dla Ciebie, jak i Twojego małego przyjaciela. On całkowicie polega na Tobie, a Ty robisz wszystko, żeby zapewnić mu jak najlepszy start w dorosłe życie. Wiemy, że początki bywają trudne, a Wasza wspólna przygoda dopiero się rozpoczyna…

Serdecznie dziękujemy za zainteresowanie programem Rośnij Zdrowo.

Z myślą o pieskach i ich właścicielach prowadzimy program Pedigree Rośnij Zdrowo, który ma na celu dostarczenie porad i wskazówek przydatnych każdemu opiekunowi młodego pieska.

Kolejna edycja programu już się rozpoczęła!
W tym roku dystrybucja wyprawek odbywa się za pośrednictwem saloników prasowych Kolporter.

RegulaminZapraszamy do udziału
 

 

Charakter pekińczyka

Ten pełen godności pies o wspaniałej przeszłości nie okazuje zaufania byle komu! Pekińczyk wymaga czasu, by przekonać się do człowieka - ale raz ofiarowaną przyjaźń dotrzyma do końca życia.

Plusy: inteligentny, o wyostrzonych zmysłach, bardzo żywy, odważny, śmiały, dumny, pewny siebie i samodzielny, czuły, skłonny do zabaw

Minusy: niechętnie przyjmuje polecenia, krnąbrny, egocentryczny!

Pekińczyk skrywa swe czułe strony charakteru za fasadą zgryźliwego wyniosłego aroganta. Warto spróbować przebić się przez ten obronny mur niechęci - ten, komu uda się zdobyć przyjaźń, a może nawet miłość pekińczyka, uzyska niezawodnego przyjaciela na całe życie. Nawet jeśli pies wszystkim ludziom demonstrował będzie swą wyniosłość i oziębłość, to wobec swych przyjaciół będzie zawsze serdeczny i bezwarunkowo oddany.
Mały pekińczyk to prawdziwy arystokrata w każdym calu, od stóp do głów. Przez kilkanaście stuleci psy te były przez ludzi czczone i podziwiane, nic więc dziwnego, że przywykły do składania im hołdów. Nigdy nie próbujcie go lekceważyć czy obchodzić się z nim grubiańsko - macie przecież do czynienia z prawdziwą psią osobowością, która pragnie być traktowana tak, jak na to zasługuje. Pekińczyk, który odda komuś swoje serce, będzie trwał przy swej decyzji do końca swoich dni. Równie wytrwały jest i w pamiętaniu urazy; dawny mieszkaniec pałaców cesarskich i królewskich potrafi gniewać się godzinami, a wyrządzonej mu krzywdy nie zapomni i po latach. Bywa bardzo zmienny w swych humorach, ale zawsze demonstruje swemu panu czy pani, jak bardzo ich kocha, spoglądając z grzeczną, ale oziębłą obojętnością na całą resztę świata (w tym też i na inne psy). Niektórzy biorą jego dobre maniery za uprzejmość...
 

 
Siberian Husky

Niebieskie oczy, ciąganie sanek, mroźna Syberia, psy północy - takie najczęściej skojarzenia budzi Siberian Husky

Uwielbiane za piękny wygląd, niezależny charakter, podobieństwo do wilków lub nienawidzone za duszenie ptacwa w kurnikach...

Jakie naprawdę są husky? W jaki sposób dogadują się lub nie ze swoimi właścicielami, czy można uznac je za psy wyjątkowe...

Cechą charakterystyczną tych psów jest to, że wyją dalej niż widzą.
Na całym świecie Husky to ceniony towarzysz zabaw dla dzieci.

Wachlarz zachowań, przyzwyczajeń i nawyków jest ogromny. Na tyle, żeby codziennie móc zaskoczyć swojego właściciela jeśli ten poczuje się zbyt pewnie i stwierdzi, że już udało mu się rozgryźć swojego czworonoga...

"Kto raz kupi husky, albo więcej nie popełni tego błędu, albo będzie miał ich całą gromadke"

Przeczytaj!


 

 



Nagrode w wysokości ćwierć miliona dolarów i tytuł "Najwspanialszego Psa Ameryki".wygrali
Travis - chłopak z małego miasteczka i Presley...
 

 
który jest najsłodszy?

 

 






Charakter jamnika



Charakter

Jamniki to bardzo radosne, ruchliwe psy znane ze skłonności do ścigania małych zwierząt i ptaków. Cechuje je upór i nieustępliwość, co utrudnia ich tresurę. Szczekają wyjątkowo głośno, dlatego maja predyspozycję do bycia dobrym psem stróżującym. Znane są ze swojego przywiązania i lojalności w stosunku do właściciela. Są towarzyskie, jednak obcych traktują z rezerwą i nieufnością. Przy odpowiednim ułożeniu jamnik może bardzo zaprzyjaźnić się z dzieckiem.

Charakter jamnika może różnić się w zależności od jego rasy. Długowłose psy są spokojniejsze. Mają wrodzoną inteligencję odziedziczoną po spanielach. Szorstkowłose natomiast charakteryzuje odwaga terrierów.

Duża część jamników nie lubi nieznajomych ludzi i reaguje na nich szczekaniem i warczeniem. Chociaż najczęściej jamniki są bardzo energicznymi zwierzętami zdarzają się też psy bardzo spokojne.

Jamnik wymaga szczególnej troski i zainteresowania właściciela. Psy te mają szczególne wymagania jeśli chodzi o tresurę i rozrywkę. Wymagają dużo uwagi w przeciwnym razie mogą zrobić się agresywne i groźne. Niektóre nie tolerują dzieci.
 

 





JESTEŚMY PO TO, ABY POMAGAĆ. POMAGAMY, ABY ONE MOGŁY ŻYĆ.

Teriery typu bull to psy niesamowicie oddane, absolutnie wierne, zdolne do poświęceń i bardzo kochające ludzi. Wyjątkowość tych psów obudziła w nas potrzebę pomagania i zmotywowała do założenia fundacji. Od czterech lat zmagamy się z historiami, które ciężko byłoby wymyślić, a które zdarzają się codziennie. Psy skrajnie zagłodzone, pobite, przywiązane do drzewa w lesie na pewną śmierć, wyrzucone z jadącego samochodu, z poderżniętym gardłem, obwiązane drutem, zamknięte na wiele dni w piwnicy, pozostawione w opuszczonym domu, wyrzucone do śmieci... Taka jest codzienność…

Nasza fundacja, mająca na celu działanie na rzecz zwierząt porzuconych, postanowiła swoje wysiłki skierować głównie w kierunku pomocy psom TTB (terierom w typie bull, takim jak amstaff, pittbull, bullterier). Te właśnie psy to, po wielorasowcach, najczęstsze ofiary porzuceń i liczni „rezydenci” schronisk w całym kraju. I te właśnie psy znamy i rozumiemy najlepiej.

Według naszej wiedzy w polskich schroniskach stale przebywa kilkaset przedstawicieli ras TTB. Gdybyśmy mieli taką możliwość, wszystkie otoczylibyśmy swoją opieką, zabierając ze schronisk i starając się zapewnić im nowe, kochające domy. Nie mamy jednak takich możliwości. Brak środków finansowych oraz odpowiednio rozbudowanego zaplecza nie pozwala nam na opiekę nad każdym bezdomnym psem. Dlatego w pierwszej kolejności pomagamy tym, które tego najbardziej potrzebują. Nie boimy się podejmować wyzwań – przyjmujemy pod swoją opiekę psy ciężko chore, nierzadko w stanie krytycznym czy wręcz agonalnym. Podejmujemy się opieki nad psami problematycznymi, skrzywdzonymi fizycznie i psychicznie. Nasza działalność nie przynosi dochodu, za to generuje liczne koszty. Pieniądze są potrzebne na długotrwałe leczenie, specjalistyczne badania, karmy weterynaryjne, psie hotele i pomoc dla domów tymczasowych. Nasza fundacja jest „organizacją żebraczą” – działania finansujemy z funduszy podarowanych nam przez pojedynczych ludzi.

POMÓŻ NAM POMAGAĆ!

Z wielką wdzięcznością przyjmiemy każdy, najmniejszy nawet datek na rzecz naszej Fundacji. Datki można wpłacać na pomoc ogólną, można też zadeklarować pomoc konkretnemu psu, zostając jego Wirtualnym Opiekunem. Chętnie przyjmujemy też wszystko to, co naszym fundacyjnym psom jest potrzebne na co dzień: karmę, miski, smycze i obroże, zabawki dla psów, środki zapobiegające kleszczom i pchłom, klatki kennelowe.

Zajrzyj -> Adopcja wirtualna, Darowizny, Pełna Miska, Dary rzeczowe

Pomocą bezcenną jest wsparcie fizyczne naszej fundacji, czyli wolontariat. Może on przybierać wiele form. Ta najważniejszą to opieka nad psem w tzw. domu tymczasowym, gdzie pies przebywa przez cały czas opieki fundacyjnej, aż do momentu znalezienia dla niego nowego, stałego domu. Dom tymczasowy to najcenniejsza formą pomocy – dzięki takim miejscom nasi podopieczni przebywają w warunkach domowych, gdzie leczenie i opieka dają o wiele lepsze i szybsze efekty, a my możemy obserwować zachowanie psa w warunkach domowych. W domach tymczasowych poznajemy nasze fundacyjne psy najlepiej, a to daje nam możliwość jak najlepszego „dopasowania” psa do jego nowego właściciela.
Bardzo cennym wsparciem jest zajmowanie się psami przebywającymi pod opieką fundacji w klinikach i psich hotelach. Dzięki odwiedzinom, spacerom, codziennej obecności troskliwego człowieka chore psy szybciej wracają do zdrowia, a zdrowe psy uczą się podstawowych zachowań jak również mają możliwość dodatkowych spacerów i zabaw. Taki czas poświecony psom adopcyjnym jest naprawdę bardzo dla nich ważny.
Inna forma wparcia to pomoc w samych adopcjach. Stale potrzebujemy chętnych, którzy mogą zająć się umieszczaniem ogłoszeń adopcyjnych w Internecie i prasie czy roznoszeniem ulotek po lecznicach i sklepach zwierzęcych.

Zajrzyj -> Zostań Wolontariuszem, Stwórz Dom Tymczasowy

OCAL ŻYCIE. ADOPTUJ!

Największą pomocą dla naszej fundacji jest adopcja jednego z naszych podopiecznych.
Jeśli chciałbyś mieć przyjaciela na całe życie, skontaktuj się z nami. Staramy się przygotowywać nasze psy do adopcji jak najlepiej. Mamy o nich wiedzę nie tylko w zakresie psychiki i zachowań, ale także stanu zdrowia (wszystkie nasze psy są przebadane). Adoptując psa z naszej fundacji, unikają Państwo ryzyka adopcji „psa-zagadki”. O naszych psach możemy mówić godzinami, ponieważ zwykle zanim trafiają do adopcji, spędzają z nami trochę czasu, my zaprzyjaźniamy się z nimi a one z nami - a przecież wtedy można poznać psa najlepiej.

Zajrzyj -> Psy fundacyjne do adopcji, Psy do adopcji spoza fundacji
  • awatar Obraz rzeczywistości ♥: Te psy są zajebiste . uwielbiam je . i oczywiście zawsze staram się pomóc i wql . chętnie bym wzięła chociaż jednego . ale cóż ..
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 





Maks
Pies,
Kraków - SCHRONISKO DLA BEZDOMNYCH ZWIERZĄT
P 137/08/07
Maks ma zaledwie 5 lat, a w schronisku siedzi już 4, czyli prawie całe swoje życie... Jest bardzo ruchliwy, uwielbia aportować. Na początku był zamknięty w sobie i ignorował człowieka, lecz przy regularnych spacerach zaczął się otwierać. Teraz już sam podchodzi i rozdaje buziaki. Maks bez problemu akceptuje inne psy. Jest wykastrowany.